3BA jest pewne, a 4© znacznie gorsze. Kto zawinił ?

To rozdanie przypomniano i omówiono w „Nowoczesnej licytacji naturalnej” (1–2003, strona 130). Experci oceniali licytację pary Leventritt–Goren Podział winy wahał się od 0 do 100% – średnio po 50%, i w dodatku z dużą dyspersją. Krytykowano bądź 3© bądź 4©, uznając wcześniejszą licytację za poprawną. Pikier ma jednak zastrzeżenia także do wcześniejszej, mianowicie:

 

Po 2§ należało zgłosić nie 2© lecz – 2BA względnie 2¨ !

 

Jeśli liczymy miltony zupełnie sztywno, to faktycznie: Wieczór ma 13 miltonów – czyli tylko o 1 więcej ponad standardowe minimum = 12 – zatem powinien licytować jak najniżej, a więc 2©. Jednak są to całkiem niezłe miltony – wszystkie w sekwensach, dwie 10 oraz mały fit treflowy. Wszystko to razem warte jest z pewnością tyle co 15 miltonów „przeciętnych”, nawet uwzględniając brak Asa w karcie.

Potwierdzi to obliczenie siły honorowej w ćwiartkach: =7, ©=4, ¨=6, §=1 – w sumie 4++ LH

( LH = Lewy Honorowe – patrz OSIKA ). Na podstawie wieloletnich doświadczeń i analiz Pikier z całą stanowczością stwierdza, że obliczanie w ćwiartkach jest lepsze, a przeliczanie stref jest takie:  3++ – 4 LH = 13–14 miltonów,  4+ – 4+++ LH = 15–16 miltonów.

Wieczór ma więc wystarczającą nadwyżkę siły (3 ćwiartki ponad mimimum) na zgłoszenie 2BA, które musi być „nieco” (ale tylko nieco) silniejsze od 2© (bo „Im wyższa odzywka, tym większa siła”).

Zauważmy że 2BA ma pokrycie bilansowe do średniej siły DwaNadJeden (3 LH), mianowicie:

41/2 + 3 + 1 forta = 81/2 – czyli jest nawet pół lewy w zapasie (jak przystało na inwitujący charakter odzywki 2BA). Nie należy tu liczyć 11/2 forty za kolor 5–kartowy, bo partner już jako tako określił swój układ i szansa fitu kier zmalała; nie należy doliczać coś za forty treflowe, bo możność wyrobienie fort w obu rękach zdarza się bardzo rzadko (przy dużej łącznej sile obu rąk).

Jeśli chodzi o nadwyżki, to 2BA sprzedaje idealnie spore i jednakowe nadwyżki (honorowe) w obu nielicytowanych kolorach, tak jak na odzywkę BA przystało (wg Dyrektywy Odchyleń Dodatnich).

2BA jest więc optymalne, i znacznie lepsze od 2©  (zwłaszcza że 2© sugeruje jednak jakąś nadwyżkę ©).

Oczywiście nie jest wykluczone, że obie licytujące pary miały jakieś bardziej sprecyzowane wymogi odnośnie 2BA. Jednak 50 lat temu licytowano bardziej naturalnie niż dzisiaj, więc jest bardziej prawdopodobne to, że obaj gracze liczyli swoje miltony za mało elastycznie.

ale w dzisiejszych czasach 2BA jest bardzo niebezpieczne !

 

Kiedyś takie 2BA było takie jak wyżej, a przy tym 2§ mogło być o pół lewy słabsze.

Dzisiaj jednak zapanowała moda – i to już wśród ćwierćzawodowców – na „niemal wszystko forsuje”: co dawniej nieforsowało – teraz forsuje, co dawniej forsowało – teraz forsuje do dogranej (niekiedy nawet DwaNadJeden!), a jak po forsingu do dogranej nie zalicytujemy od razu końcówki – grozi nam że zostanie to odczytane jako półforsing do szlemika (czyli inwit). Kompletny obłęd, wylansowany przez dziennikarską mentalność mediów brydżowych, lubujących się w opisywaniu szlemików.

Tak więc wg dzisiejszych „trendów” 2BA forsuje do dogranej, a 3©Gorena inwituje szlemika (no bo skoro nie zalicytował kończących 4©, to widocznie chce więcej przestrzeni na cue–bidy). Obłęd.

Zdrowe obyczaje zachowały się jeszcze częściowo u „acolowców” i w Sośnie Pikiera.

Biorąc powyższe pod uwagę – najlepsze po 2§ było 2¨ !!!

Tak silna trójka to tyle co słaba czwórka.

Co Eos powinien zalicytować, skoro już padło 2© ?

2Gorena było nieco wątpliwe !

 

Sprzedawało modelowo układ 4135, a tymczasem jest układ 2326 – czyli łącznie aż 6 kart jest źle uplasowanych. Za tak dużą niemodelowość należy odjąć conajmniej 1 lewę !

Celem poprawki za niemodelowość jest wymuszenie zaniżenia licytacji, aby zyskać przestrzeń licytacyjną na skorygowanie obrazu ręki. Jasne jest więc, że jeśli odzywka prawie na pewno „obiegnie”, odejmowanie czegokolwiek za niemodelowość nie ma sensu (bo wymiany informacji już i tak nie będzie), a zatem należy zalicytować tylko w oparciu o czysty bilans. Ogólnie – im bardziej odzywka jest „do pasa” (zamykająca), tym mniej należy liczyć za niemodelowość; albo odwrotnie – im bardziej odzywka „zachęca”, tym więcej.

Ostatnia recepta na obliczanie niemodelowości (patrz Osika (5) Poprawki 2000 na końcu) każe odjąć tutaj  7 ćwiartek (conajmniej jedną za każdą źle uplasowaną kartę), i nie wydaje się by należało odjąć mniej, ponieważ odzywka 2 nie jest bynajmniej „do pasa” a wręcz przeciwnie – zachęca i forsuje.

WNIOSEK:  Za niemodelowość należy tu odjąć raczej 2 lewy !

Niestety, kwestie te nie są jeszcze dostatecznie zbadane, więc wniosek ten jest dość niepewny.

Zbilansujmy rozdanie z pozycji Eosa:

3++ u partnera + 4 lewy własne + 2++ lew z układu = 10, czyli można licytować do szczebla 4.

Po odjęciu 2 lew za niemodelowość, pozostanie 8, czyli akurat minimum tego co potrzeba na 2, ale partner jest sforsowany więc „wysokość” 2 jest praktycznie większa od 8, co grozi kłopotami.

Gdyby 2było nieforsujące – Goren nigdy by ich nie zalicytował !                                      

4© Avarellego było całkiem niezłe !

Nie prowokowało groźnych następstw, a dodatkowo zwiększało szansę przychylnego ataku.

 

Po 2był duży kłopot !

 

Leventritt miał teraz niewyprzedane: duże trzymanie karo, duży fit pik i lekką nadwyżkę siły.

Wyprzedanie tego w dalszej licytacji wygląda na niemożliwość. A wszystko przez wcześniejsze 2©.

 

TELIMENA

 

  Co nowego... 

do Spisu

Nie samym brydżem człowiek żyje – do Czytaj!

31 Marca 2003

mailto Pikier

© Pikier.com

brydż, brydz, bridge, brydż sportowy, brydz sportowy, bridge sportowy, Pikier, Sławiński, Slawinski, Łukasz Sławiński, Lukasz Slawinski,